Składniki na bezę:

6 białek (mocno schłodzonych)

1,5 szklanki cukru

1 łyżeczka soku z cytryny lub octu

1 łyżeczka skrobii ziemniaczanej

________

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Można ubijać je długo - bez obawy, że stanie się coś złego. Piany z białek nie da się "przebić". Kiedy piana będzie sztywna, powoli, po 1 łyżce dodajemy cukier. Beza musi połączyć się z cukrem w sztywną i błyszczącą masę. Na końcu delikatnie mieszamy z sokiem z cytryny i mąką ziemniaczaną.

Piekarnik nagrzewamy do 185 stopni Celsjusza. Na papierze do pieczenia rysujemy dwa okręgi o średnicy ok. 20 cm lub jeden większy okręg (28 cm). Wykładamy delikatnie bezę. Możemy użyć szprycy, by uzyskać dekoracyjny efekt, ale nie jet to koniecznie. Tort bezowy wygląda idealnie kiedy nie jest doskonale symetryczny. Wkładamy placki/placek na środkowy poziom piekarnika (używamy blachy z wyposażenia piekarnika), zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i włączamy termoobieg. Termoobieg jest konieczny przy pieczeniu bezy, jeśli nie chcemy jeść zakalca. Bezę pieczemy, lub raczej suszymy :) co najmniej 2 godziny.

________

Krem:

200 g śmietanki kremówki

1 opakowanie serka mascarpone (250 g)

1 cukier waniliowy

Ponadto: konfitura śliwkowa lub z owoców leśnych (kwaśna), świeże owoce

Wszystkie składniki ubijamy na sztywną masę. Na paterze kładziemy placek bezowy. Delikatnie smarujemy go konfiturą, uważając, by się nie ukruszył. Jeśli piekliśmy dwa placki - wykładamy kolejno połowę kremu, owocę, znów krem, by całość przykryć drugim plackiem bezowym. Jeśli mamy tylko jeden blat z bezy, wtedy kolejność jest podobna: beza - konfitura - krem - owoce.

Gotową Pavlovę najlepiej schłodzić jeszcze przez kilka godzin w lodówce. Smacznego!